Поделиться в MAX

BOLESŁAW LEŚMIAN - Asoka. M. Osadowski NPTV.pl 23.03.2026 (wersja muzyczna)

Аватар автора
Польский Националист
Rodacy Kamraci, NPTV Transmisje: Twórczość muzyczna: Asoka Autor: BOLESŁAW LEŚMIAN Król Asoka, na wzgórza smuklejąc odsłoniu, Patrzał zowąd na wroga, co poległ na błoniu, I rozżalił się duchem na wronistym koniu. I rzekł: "Odtąd niech wrogów nie będzie na świecie, Niech łzom stanie się zadość, niech spoczną zamiecie - Tak przysięgam: po pierwsze, po wtóre, po trzecie!" I ukląkłszy na mieczu, jak klęczą mocarze, Poukochał kolejno te rany, te - wraże, I zgromadził w pamięci przewymarłe twarze. A na jego skinienie od owej godziny Powstawały schroniska - dziwy tej krainy - Dla człowieka, zwierzęcia i wszelkiej rośliny. Oto razu pewnego w tym czasie bez czasu Król Asoka zmiłował oczyma wśród lasu Wierzbę, co umierała bez liści hałasu. Zadżumiona skwarami, bez jadła, napoju, Schła, ledwo zieleniejąc, wpośród pszczół wyrobu, W przeubogim, na zgony ordzewiałym stroju. Król pojął z woli serca i z duszy nakazu Jej milczenie, tak inne od milczenia głazu, I czuł to, co się czuje - nigdy lub od razu. Więc serdecznie jej sękom przyglądał się z bliska, Więc widział, jak się zmaga i rdzą bólu błyska, Więc poniósł własnoręcznie chorą do schroniska. Tam jej wybrał zakątek od słońca pstrokaty, Tam jej rany w rosiste poobłóczył szmaty, Tam przygrywał na lutni i znosił jej kwiaty. Ale wkrótce nadeszły rozpląsane święta, I króla otoczyły w pałacu dziewczęta, I zapomniał o wierzbie - bo któż to spamięta? I tanecznie wędrował od sali do sali I czuł, że tchom dziewczęcym brak jakichś...

0/0


0/0

0/0

0/0

0/0